niedziela, 1 kwietnia 2012

Rozdział 1

Ohohoho - tak mogę podsumować dzisiejszy wieczór. Nie czułam się tego dnia najlepiej, a przyjaciele wyciągnęli mnie na imprezę. Z jednej strony lubiłam imprezować, nigdy nie pogardzę libacją alkoholową w remizie strażackiej... Jednak ostatnio robię to zbyt często. Beztroski styl życia, pozwalanie sobie na wszystko i tłumaczenie, że jest się młodym powoli zostawia swój ślad na zdrowiu. "Ma ktoś sprzedać zdrową wątrobę?" - pomyślałam wracając z imprezy ciemnymi ulicami Los Angeles, śmiejąc się pod nosem. Po co to robię? Po co tyle piję? Nie potrafię bawić się bez alkoholu? Potrafię, ale tak jest łatwiej. Po dobrej dawce wódki człowiek zapomina o wszystkich zmartwieniach i zaczyna się po prostu bawić. Nie myśli o niczym... O problemach związanych ze szkołą, z rodzicami, siostrą. "Oo zamknij się, Claudia!!!" - wydarłam się w myślach. "Nigdy o nich nie myślisz... jesteś zasraną egoistką, nie robisz nic dla swojej rodziny! Liczysz się tylko ty. A pijesz tylko dlatego, że jest ci wtedy łatwiej zbliżyć się do Niego...tak do Niego..." - nie mogłam uwierzyć, że sama się przed sobą przyznałam. Rzeczywiście, darzę pewnego chłopaka niesamowitym uczuciem. Ale, czy ja się zakochałam? NIE. BEZ PRZESADY. To tylko alkohol sprawia, że się do siebie zbliżamy. Zaspokajamy swój popęd seksualny poprzez wzajemny dotyk. To zwykła zabawa. Nic poza tym. "Jesteś pewna?" - dalej zadawałam sobie kłopotliwe pytania. "A gdybyś zobaczyła go z inną dziewczyną? Nie byłoby ci przykro, że raz jest blisko ciebie, a innym razem obmacuje się z inną dziewczyną?". To niedorzeczne. Nie zakochałam się w Nathanie. To tylko alkohol. Alkohol, który powoli wyparowywał z mojego ciała.
Wróciłam wreszcie do domu, dalej zastanawiając się nad tym dziwnym pytaniem, które sama sobie zadałam: A gdybyś zobaczyła go z inną? Nie mogłam znaleźć odpowiedzi na to pytanie. Gdy się przyznałam, że jestem zakochana, momentalnie się za to skarciłam. Nie mogłam się zakochać, to zrujnowałoby mój sposób bycia. Nie mogłam w ogóle dopuścić do siebie takiej informacji, że jestem zakochana. Ble... ale to obrzydliwie brzmi. Postanowiłam, że już nie będę o tym myśleć. Była godzina 3:56 w nocy, stwierdziłam, że muszę iść spać. Wytrzeźwieć. Jutro jest niedziela, będę miała czas na przemyślenia.

---

Powyższy tekst to wprowadzenie. W mojej głowie powstało wiele wersji tego opowiadania. Mam nadzieję, że ta ostateczna Wam się spodoba. Proszę o szczere komentarze.
K.

7 komentarzy:

  1. Mi się podoba i to bardzo ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny : ) Czekam na NN : )
    [falling-for-u]

    OdpowiedzUsuń
  3. świetnie się zapowiada. :) tylko jedno pytanie. xd mogłabyś wprowadzić bohaterów? o wiele lepiej by się czytało. :D
    @AuneBieber

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie się zapowiada. Czekam na kolejne. Proszę o informacje o rozdziałach na Twitterze: @MyLoveInJB

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, to jest genialne! Naprawdę świetnie się zapowiada, z niecierpliwością czekam na następny rozdział! <3. Czy mogłabyś mnie informować o nowych? Postaram się w miarę sledzić Twojego twittera, i wyszukiwać informacje o tym, lecz zawsze może mi coś umknąć. Mój nick to: @DareToDream1Dxo. Pozdrawiam xx.

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy4/02/2012

    jestem ciekawa jak akcja się rozwinie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy4/02/2012

    No własnie, właśnie wprowadź bohaterów i napisz jeszcze dzisiaj nowy rozdział . btw czuję się tam też jako bohaterka . kiss.kiss

    OdpowiedzUsuń